Od śmietnika po piedestałCOGITO 1998
Nazwa Impresjonizm wywodzi się od francuskiego słowa Impression - wrażenie. Tak zatytułował swój obraz francuski malarz Claude Monet na wystawie w Paryżu w 1874 roku. Jego obraz Impresja. Wschód słońca należy dziś do najsłynniejszych obrazów sztuki francuskiej. Impresjonizm jako ruch właściwie nie istniał w takim pojęciu jak inne ruchy w sztuce. Nie było ani manifestu ani wodza grupy. Uważa się także, że był to jeden z nurtów malarstwa realistycznego pozbawiony jednak wymowy o zabarwieniu społecznym. Po raz pierwszy nazwy „impresjonizm” użył krytyk Leroy w zamieszczonej na łamach pisma „Charivari” recenzji z wystawy, na której właśnie znalazł się obraz Moneta. Nazwa tej użyta została oczywiście ironiczne, ponieważ impresjonizm był jednym z pierwszych kierunków w sztuce, które spotkały się z aż tak zajadła krytyką. Te nazwę jednak malarze przyjęli.
Istotą impresjonizmu było studium krajobrazu prowadzone w warunkach plenerowych, przy oświetleniu naturalnym oraz obserwacje zmian koloru powietrza i natury w zależności od pory dnia, otoczenia, nasilenia światła i jego refleksów. Impresjoniści zrywają z perspektywą linearną i zaznaczają głębię na obrazie za pomocą barwy. Dla impresjonistów najważniejsze były studia nad wzajemnym stosunkiem światła i koloru. W połączeniu z ówczesna wiedzą o rozbiciu plamy barwnej na barwy widma słonecznego doprowadziło to do malowania kolorami lokalnymi i posługiwania się technika dywizjonistyczną. Dywizjonizm to metoda malarska polegająca na kładzeniu obok siebie drobnych, nieregularnych plam czystych (nie zmieszanych) jasnych kolorów, które w oku widza łącza się w jedna plamę barwną. Impresjoniści malowali bez konturów. Przedmioty na obrazie budowali światłem i kolorem. Nowością wprowadzona przez impresjonistów (oprócz wyjścia ze sztalugami w plener) było to, że w przeciwieństwie do malarzy z poprzednich wieków nie malowali na kolorowych gruntach (np. czerwonym), ale używali białego podkładu dzięki czemu ich obrazy do dziś są jasne i świetliste, a nie mroczne jak obrazy siedemnastowiecznych mistrzów.
Impresjoniści malowali głównie pejzaże, ale nie tylko wiejskie, bo także widoki ruchliwych ulic, dworców kolejowych. Malowali również sceny rodzajowe, akty, portrety i martwe natury.
Najwybitniejszymi przedstawicielami impresjonizmu francuskiego byli Claude Monet, Auguste Renoir i Edgar Degas.
Claude Monet (1840-1926) mawiał: „Malujmy tak jak ptak śpiewa”. Chciał swoja sztuka oddać ulotne wrażenia stąd tytuł słynnego dzieła „Impresja - wschód słońca”. Mówiono o nim „Monet to tylko oko, ale jakie oko”. Bo na prawdę to niesłychane z jak zdumiewającą szybkością utrwalał na płótnie najbardziej nieuchwytne zdawało by się elementy, kolory, błyski światła. Uwielbiał malować w plenerze. W swoich dziełach — zarówno w sferze malarskiej jak i poetyckiej — usiłował rywalizować z fotografią oddając wrażenie chwili, pogodę stąd jego słynne widoki katedry o wschodzie i zachodzie słońca, stąd studia nenufarów. Monet był jednym z najpłodniejszych malarzy impresjonistycznych. Był tez — zdaniem wielu badaczy jego sztuki — jak kompozytor. Wielokrotnie przetwarzał ten sam motyw i nigdy nie powtarzał się. Dlatego nie ma dwóch takich samych katedr czy nenufarów.
Pierre Auguste Renoir (1841-1919) stosował technikę i estetykę impresjonistyczna nie tylko do malowania pejzażu i martwej natury, ale także do portretów i aktów. Jego obrazy nawiązują do tradycji XVIII wieku Watteau, Fragonarda czy Bouchera. On również maluje sceny wytworne, ale w sposób jak najbardziej bliski twórcom swojej epoki. Renoir uwielbiał malować młodzież. Uważa się, że tylko on potrafił oddać młodość, świeżość i uchwycić wszystkie jej tonacje. Ze szczególnym smakiem malował akty kobiece. We wspaniały sposób oddawał grę światła na skórze. Jego modelki zawsze były zmysłowe nigdy nieprzyzwoite czy wyzywające. Malował obrazy niesłychanie radosne. Jakże radosny jest obraz „Śniadanie wioślarzy” albo „Moulin de la Galette”, na którym młodzież bawi się, tańczy. Być może obrazy Renoira są tak radosne, że on sam odnajdował radość w malowaniu. Kochał to co robił mimo, iż pod koniec życia cierpiał z powodu reumatyzmu.
Edgar Degas (1831-1917), którego wrzucano do jednego worka z impresjonistami, a który — w przeciwieństwie do Moneta — nienawidził malowania w plenerze i cenił sobie formy rysunku. Brał jednak udział w siedmiu spośród ośmiu wystaw impresjonistycznych. Stosował jasna paletę barw, a ponadto podobnie jak impresjoniści nade wszystko miłował pastel. Degas pracował seriami. Powstało ich pięć: praczki i prasowaczki, wyścigi konne, modystki, toaleta kobiety (kapiące się, wycierające itp.), baletnice.
Impresjonizm, choć był stylem głównie w sztuce francuskiej, zaznaczył się w różnym stopniu w twórczości malarzy wielu krajów. Między innymi we Włoszech, Niemczech, Szwecji, Stanach Zjednoczonych i Polsce. Choć wielu badaczy uważa, że w Polsce nie było impresjonizmu jako kierunku w sztuce, a jedynie istniał impresjonistyczny epizod i to w twórczości zaledwie kilku malarzy głównie Władysława Podkowińskiego, Józefa Pankiewicza i Leona Wyczółkowskiego znalazły się pierwiastki impresjonistyczne. Jeszcze w 1876 roku Aleksander Gierymski namalował swoją Altanę poprzedzoną wieloma szkicami (najsłynniejsze to Ksiądz pijący wino i Begonie). To dzieło sprawiło, że nazywany bywa polskim samorodnym impresjonistą.
Władysław Podkowiński wynajmował w Warszawie pracownię na Nowym Świecie. Z okna pracowni rozciągał się widok na ulicę idącą półkolem i stojące przy niej kamienice. Ten właśnie widok w swojej twórczości analizował Podkowiński kilka razy. Tak jak Claude Monet katedrę Notre Dame malował o wschodzie i o zachodzie słońca oraz w południe tak Podkowiński namalował widok z okna swojej pracowni o różnych porach roku. Widać na tych obrazach grę słonecznego światła.
Leon Wyczółkowski po obejrzeniu wystaw impresjonistów francuskich wywiózł z Paryża przekonanie, że śnieg nigdy nie jest biały, twarz różowa a drzewa zielone. Gdy pierwszego dnia po przyjeździe nad Sekwanę wracał wieczorem do hotelu był pijany wrażeniami i zrozpaczony swoją głupotą. Jak przez dziesięć lat mógł nie zauważyć tak oczywistej sprawy, że pod wpływem światła zmieniają się barwy? Że wszystko co maluje się w Polsce jest smutne i pozbawione radości życia? Co na jego obrazie „Rybak” wyprawia słońce z twarzą rybaka? Jest ona czerwona i to nie od wódki, ale właśnie od żaru rozlanego na niebie. Koszula, spodnie i słomiany kapelusz wyglądają jak ze złota. Woda jest dziwnie fioletowa, a trzciny różowiutkie.
Impresjonizm w Polsce był jednak epizodem. Twórcy malujący impresjonistyczne obrazy albo odchodzili od impresjonizmu w kierunku symbolizmu jak Pankiewicz i Podkowiński, albo zatracali świetlistość jak Wyczółkowski.
Dzisiaj, wśród odbiorców sztuki, impresjonizm jest jednym z najpopularniejszych stylów. Za dzieła Moneta, Cezanne`a czy Renoire`a płaci się dziś na aukcjach miliony dolarów. Chyba żaden kierunek nie przeszedł w swej historii aż takiej ewolucji. Od śmietnika po piedestał w najelegantszych salonach. Prawie wszyscy malarze impresjonistyczni doczekali się swoich obszernych biografii. Biografię Renoira napisał jego syn Jean.
Widzisz błąd na tej stronie?
Napisz