Licznik
osób odwiedziło ten portal
od 1 czerwca 2007 roku
Kontakt

Najczęściej oglądane:

» Walec, kula, stożek czyli... Kubizm

» „Barocco” znaczy perła

» Secesja


 
 
 
 
Start
Spotkania
Sama o sobie
Inni ze mną i o mnie
Książki
Opowiadania
Wiersze
Felietony
Artykuły i reportaże
Ciekawostki
O muzyce
O sztuce
"EKSTAZA Św. TERESY"
- GIAN LORENZO
BERNINIEGO
„Barocco”
znaczy perła
01-Romańskie
tympanony
02-Styl piękny
03-Renesansowi
władcy jak w
sypialnym
04-Barokowy portret
trumienny
05-Weduty Belotta
06-Romantyzm, konie
i Napoleon
07-Realizm
Chełmońskiego
08-Historia Polski w
interpretacji
Grottgera i Matejki
09-Antyczny Rzym w
oczach
Siemiradzkiego
10-Polski epizod
impresjonistyczny
11-Krakowska Secesja
- Wyspiański i
Mehoffer
12-Symbolizm Jacka
Malczewskiego
13-Kubizm Cezanne`a
w wykonaniu
Makowskiego
14-Formizm Tytusa
15-Zapatrzeni w
konstruktywizm
16-Wojna w obrazach
17-Socrealizm i jego
pszenno-buraczani
bohaterowie
Anegdoty o
artystach, czyli
poplotkujmy o sztuce
Czy martwa natura
zawsze jest martwa?
Futuryzm
IKONOGRAFIA - nauka
pomocnicza historii
Karykatura
Klasyczne piękno
Na palcu, paluchu,
paluszku...
Nie chcę od ciebie
pieniędzy
Od śmietnika po
piedestał
Portret
Realizm
Secesja
Symbolizm
Tratwa,
„szurnięci”
i ... konie
Ucieczka w świat
fantazji,
W lustrze czy
zwierciadle
Walec, kula, stożek
czyli... Kubizm
Źródło tkwi w
programie
Podróżnicze
Popularno-edukacyjne
Różne
Sylwetki
Wywiady
Telewizja
Galeria
Warsztaty
dziennikarskie
Multimedia
Download
Konkursy
Przydatne
Przyjaciele
Księgarnie
Kontakt
Wszystko o moim Ojcu
Mój blog
Mój MoBlog
Mój Fotoblog
Gra Klasa Pani Czajki
 

NEWSLETTER

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach dodaj swój adres e-mail




WYSZUKIWARKA

Szukaj słów:
Karykatura

LUZ, 1997

Patrząc na basseta mówimy, że to karykatura psa. Grubą Zochę nazywamy karykaturą człowieka, lub... kobiety (niektórzy przecież mówią: „kobieta człowiek? - Broń Boże!”). Czy to co nazywamy karykaturą jest nią rzeczywiście?

Flegma na ołtarzu

Elementy karykatury spotyka się w sztuce egipskiej w papirusach, w sztuce greckiej w malarstwie wazowym, ale i ... w średniowieczu. Tu pojawia się karykaturalna postać lub scenka nieśmiało wplątana w ozdobę iluminowanego rękopisu, rzeźbę kapitelu czy kościelnej stalli (ławy przeznaczonej dla duchowieństwa). Skąd w tak bogobojnej epoce karykatura? Średniowiecze negując antyk wiele zeń zaczerpnęło. Między innymi ornament. A że u starożytnych był on dość często „rysunkowym żartem” - i w średniowieczu takim pozostał. Niedaleko karykatury „leżą” różnego rodzaju fantastyczne przedstawienia zwierząt, smoków czy stworów. Spytacie może: „Jak to?”, ale ... przecież dzisiejsi karykaturzyści i rysownicy chętnie malują ufoludki. Czym jest smok dla żyjącego w średniowieczu, jak nie kimś takim jak ufoludek dla nas? W średniowieczu niektórzy mówili, że widzieli smoka, a dzisiaj niektórzy twierdzą, że widzieli małego, zielonego ludzika.
Na bordiurze drzwi gnieźnieńskich znajduje się przedstawienie Pigmeja walczącego z żurawiem. Średniowieczny człowiek wierzył bowiem, że w Afryce (ojczyźnie smoków!) żyją Pigmeje, których przeznaczeniem jest walka z żurawiem.
W sztuce średniowiecznej zdarzają się postaci przedstawione w sposób karykaturalny i to umieszczone w bynajmniej nie karykaturalnych scenach. Na jednej z bocznych kwater „Poliptyku Grudziądzkiego” z Muzeum Narodowego w Warszawie (poliptyk - ołtarz wieloskrzydłowy) w scenie biczowania, oprawcy Chrystusa mają wykrzywione i trochę „skretyniałe” twarze, a ponadto plują na Chrystusa flegmą namalowaną bardzo realistycznie. Średniowiecznymi karykaturami są również rzygacze - ozdobne wylewy rynien odprowadzających z dachu deszczówkę. Często przedstawiają potępieńców, wariatów czy diabłów.

Papież czy szatan?

Caricare w języku włoskim oznacza przejaskrawienie. Stąd karykatura - przejaskrawiony obraz osoby lub wydarzenia, wyolbrzymiający niektóre cechy z zamiarem ośmieszenia. Z definicji tej jasno wynika, że basset to nie karykatura psa, a tylko jego rasa - to czy udana, czy nie jest kwestią gustu. 
Jako samodzielny gatunek artystyczny karykatura powstała w XVI wieku. Leonardo da Vinci robił karykaturalne studia głów. Czemu karykatura rozwinęła się właśnie wtedy? Odpowiedzią na to pytanie jest słowo KONTRREFORMACJA. Karykatura stała się orężem walki. Martin Luter albo Jan Kalwin przedstawiani bywali jako osły. A najbardziej znienawidzony przez reformatorów kościoła Papież - ukazywany jako diabeł. „Karierę” zrobiła karykatura, która przedstawiała niby papieża w tiarze, ale ... gdy odwróciło się rysunek do góry nogami ukazywał się rogaty czart.

Gruszka czy twarz?

William Hogarth to mistrz angielskiej karykatury społeczno-obyczajowej. Rozkwit tego gatunku przypada na wiek XVIII. William Hogarth "Modne małżeństwo"Hogarth zasłynął jako autor olejnego cyklu (duża rzadkość, przecież karykatury to z reguły rysunki i grafiki) „Modne małżeństwo”. To historia bogatej panny, córki dorobkiewicza i utytułowanego utracjusza. Pierwszy obraz - spisanie umowy małżeńskiej. Pan młody w myślach (sądząc po minie) już wydaje forsę przyszłego teścia, a panna młoda już wyobraża sobie tłumy padające przed nią - a raczej jej kupionym tytułem - na twarz. Kolejne obrazy to sceny nudnego życia przepełnionego głupimi rozrywkami.
Także Rewolucja Francuska to czas rozkwitu karykatury. Jedno z najsłynniejszych rewolucyjnych przedstawień jest autorstwa Ch. Philipona i wyobraża twarz Ludwika Filipa, która powoli staje się gruszką. W XIX wieku karykatura kwitnie w całej Europie. Francuskim mistrzem jest Honoré Daumier autor licznych rysunków Don Kichota. To on namalował „Przesławne jury malarstwa” - karykaturę na Salon Paryski. Na rysunku Daumiera Jury przy pomocy cyrkla, lupy i tym podobnych przedmiotów mierzy wartość dzieła.
W XIX wieku powstały najsłynniejsze pisma satyryczne. We Francji - „La Caricature” 1830. W Anglii - „Punch” 1841, a na ziemiach Polskich (zabór Rosyjski) - „Mucha” 1868.

Hitler czy wieprz?

W okresie II wojny światowej karykatura znów staje się orężem walki. W podziemnej prasie ukazują się rysunki przedstawiające Hitlera jako wieprza żrącego z koryta w chlewie. Na przykładzie polskiej satyry okupacyjnej łatwo wyjaśnić różnicę pomiędzy karykaturą a rysunkiem satyrycznym, bo w tym czasie popularny był i jeden i drugi gatunek. Karykatura - by być sobą - nie potrzebuje tekstu. Rysunek satyryczny zawiera słowny komentarz, którym może być tytuł lub rozmowa narysowanych postaci.
W książce „Satyra w konspiracji” znaleźć można setki dowcipnych rysunków, będących komentarzami do tekstów „zakazanych piosenek”, wierszy czy dowcipów i wiele karykatur. Jeden z popularniejszych rysunkowych żartów wzorowany jest na kontrreformacyjnym pomyśle papież-diabeł. Nosi on tytuł: „Tak Niemcy szli na wojnę, a tak będą wracać” i przedstawia tłustego, pełnego dumy szkopa, który po odwróceniu do góry nogami jest małym, wystraszonym „mikroszkopem” z wychudzoną mordą obklejoną plastrami.
Karykatura wymaga talentu i doświadczenia w rysunku. Może dlatego niektórzy zakompleksieńcy nią pogardzają. Ale ... gdy posiada się talent, chęć i pomysły to można rysować choćby na kolanie jak to czynił Aleksander Orłowski - jeden z uczniów pierwszego słynnego w Polsce karykaturzysty Jana Piotra Norblina. O Orłowskim mawiano: „Gdziekolwiek przyszedł - w towarzystwie - o ile mu w porę podsunięto ołówek, natychmiast zatapiał się w rysowaniu tego o czym mówił, rozdając setkami przyjaciołom te pełne życia i humoru - niekiedy bezcenne szkice... Gdy nie było ołówka, rysował piórem, pędzlem, czasem knotem świecy woskowej, palcem rozgniatając kopeć...”
Mistrz i nauczyciel Orłowskiego Norblin również posiadał łatwość rysowania. Liczne są pozostałe w jego spuściźnie szkice przedstawiające sceny sejmikowe (szlachcice leją się po gębach), a nawet karykaturalne przedstawienie Konstytucji 3-go maja z tarzającym się u stóp Stanisława Augusta posłem Suchorzewskim, który naiwnie myślał, że uda mu się niedopuścić do zaprzysiężenia ustawy zasadniczej.
W Warszawie przy ulicy Koziej mieści się Muzeum Karykatury. Tam możecie pękać ze śmiechu. Najpierw przy szatni, oglądając się w krzywym zwierciadle w czasie zdejmowania płaszcza, a potem na salach wystawowych oglądając ekspozycje. To jedyne muzeum, gdzie salwy śmiechu nie są postrzegane jako brak kultury.


Widzisz błąd na tej stronie? Napisz
 
 

Ostatnia aktualizacja: 2010-09-06

Copyright © Małgorzata Karolina Piekarska  
   
    Realizacja: webtime.pl