| osób odwiedziło ten portal od 1 czerwca 2007 roku Kontakt ![]() |
Najczęściej oglądane: » Walec, kula, stożek czyli... Kubizm » Secesja |
||||
|   | ![]() |
|
|
||
|
NEWSLETTER Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach dodaj swój adres e-mail WYSZUKIWARKA |
17-Socrealizm i jego pszenno-buraczani bohaterowie Cogito, 12(32)/1995 „Narodowa w formie i socjalistyczna w treści” Przedmiotem tych rozważań będzie sztuka nakazana od góry. Spytacie: Jak to nakazana? Aby to wyjaśnić trzeba najpierw powiedzieć sobie co to był socrealizm? Był to bowiem nie tylko jeden z wielu stylów w sztuce polskiej ale także doktryna. Początki jej przypadły na rok 1949. Ponieważ jeszcze w roku poprzednim Bolesław Bierut stwierdził: „ideologiczny zamęt wśród inteligencji partyjnej” oraz „zaniedbanie marksistowskiego oświetlenia zagadnień literatury, sztuki i nauki” dlatego na konferencji, która odbyła się w tymże magicznym 1949 roku w lutym, ówczesny minister kultury i sztuki Włodzimierz Sokorski wysunął postulat realizmu w sztuce. Nie chodziło mu jednak o realizm taki jak w XIX wieku prezentował Chełmoński, było to bowiem coś zgoła innego. Zasady realizmu socjalistycznego zostały wyłożone właściwie niezbyt jasno. Sztuka miała być odtąd „narodowa w formie i socjalistyczna w treści”. Rzecz dotyczyła nie tylko malarstwa ale i rzeźby czy nawet architektury. Sprawa z tą ostatnią wydawała się wielce zagmatwana. O ile obraz może mieć treści socjalistyczne o tyle jak takie treści ma mieć budowla? Budowniczowie i architekci zgromadzeni pod berłem tej dziwnej, i bez wątpienia sztucznej doktryny, poradzili sobie z tym problemem dość jasno. Zwróćcie uwagę, że największe budowle socrealistyczne w Polsce (MDM czy zbudowany przez radzieckich architektów Pałac Kultury - architekci ci zjeździli najpierw całą Polskę, by zapoznać się z jej architekturą) zostały przyozdobione płaskorzeźbami lub freskami. Te zaś w socjalistyczną treść wyposażyć jest bez wątpienia łatwiej. Najważniejsze socrealistyczne tytuły Socrealistyczna doktryna potępiała właściwie wszystkie zachodnie style w sztuce. Nazwano je wspólnym określeniem formalizm i miała ta nazwa znaczenie ujemne, chodziło w niej bowiem o to, że tak okropne style jak np.: fowizm, futuryzm, kubizm, ekspresjonizm, abstrakcjonizm czy surrealizm prowadzą do przewagi formy nad treścią. Zaś dla socjalistycznego artysty najważniejsza powinna być treść. Forma jest właściwie sprawą drugorzędną. To wszystko staje się przyczyną dla której tematem większości socrealistycznych obrazów jest praca ludzka. Malarze przedstawiają fabryki, kopalnie, roboty budowlane, prace rolne, zebrania wiejskie i miejskie, manifestacje, pochody itp. Można zaryzykować stwierdzenie, że niektóre z obrazów nie byłyby zgodne z doktryną gdyby nie tytuł. Portret kobiety nie byłby socrealistyczny gdyby nie tytuł Przodownica, zaś portret mężczyzny również by się nie zaklasyfikował gdyby nie to, że artysta podpisał go: Głowa murarza. Tak więc tytuł w tym czasie odgrywa niebagatelną rolę. Dla nas bywa czasami śmieszny a czasami szokujący. Towarzysz Bierut pośród robotników Włodzimierza Zakrzewskiego, Heleny Krajewskiej Brygada młodzieżowa na szybkościowcu czy Stanisława Michałowskiego Robotnicy powiatu słupskiego dostarczają buraki. Obrazy socrealistyczne, malowane niejednokrotnie przez malarzy o bogatym dorobku jak np. Wojciecha Weissa, którego Manifest zna dzisiaj chyba każdy, z reguły były kompozycjami wielopostaciowymi. Na takim socrealistycznym obrazie musiała być bowiem jakaś scenka.
Spójrzcie na ilustrację obok. To najbardziej znany i najsłynniejszy socrealistyczny obraz o wyśmianym i wyśpiewanym w kilkadziesiąt lat później przez Izabelę Trojanowską tytule: Podaj cegłę. Każdy kto oglądał film Andrzeja Wajdy pt.: „Człowiek z marmuru” wie o czym jest ten obraz. To opowieść o pracy zespołowej w czasie gdy buduje się tak jak w piosence: „jeszcze jeden nowy dom, naszym przyszłym lepszym dniom” tutaj widać jak każdą prace się dzieli by mogła się pomnożyć. Ten obraz o świetlistej barwie, przepojony jest bijącym z jego bohaterów entuzjazmem. To nie są robotnicy zagnani do pracy wbrew swojej woli. Widać, że oni pracują bo chcą i na dodatek ta chęć i entuzjazm nie opuszczają ich nawet w momencie największego zmęczenia. Takie same uśmiechnięte twarze maja spoceni młodzi robotnicy na wspomnianym już wcześniej obrazie Krajewskiej Brygada młodzieżowa na szybkościowcu.
Okres socrealizmu to czas faworyzowania nie tylko robotników, ale i chłopów. Chłopi są nie tylko posyłani do szkół, na kursy itd. ale stają się bohaterami obrazów. Nie są na nich, tak jak w okresie realizmu XIX-wiecznego, gnębionymi, bezradnymi i uciśnionymi, ale dumnymi panami skrawka własnej ziemi. Stąd liczne obrazy o tematyce chłopskiej takie jak: Pozdrowienia dla traktorzysty, Ziemia chłopom - Juliusza Krajewskiego, Samopomoc chłopska przy zbiorze tytoniu - Stanisława Teisseyre, Nowa wieś - Tadeusza Łakomskiego (o czytaniu gazety), Żniwa PGR nad Prosną - Włodzimierza Zakrzewskiego. Obrazów, na których widać uśmiechnięte, przaśne dziewczyny wiejskie jest wiele tak jak i tych robotniczych. Jednak nie tylko obrazy o takiej tematyce malują wtedy malarze. Bohaterami wielu z nich są … Bolesław Bierut czy Feliks Dzierżyński Czyli znane socjalistycznemu towarzyszowi postacie, bo o popularności Lenina chyba przypominać nie trzeba. Tytuły tych obrazów, zgodnie z zasadami doktryny socrealistycznej, informowały o ich treści. Stąd np.: Lenin w Poroninie Wojciecha Fangora2, Dzierżyński w drodze na zesłanie to dzieło Aleksandra Kobzdeja. Zaś Eugeniusza Eibischa Lenin i Spójnia. W socrealizmie obowiązuje też pewien dość sztywny kanon portretowy. Portrety całopostaciowe należą do rzadkości. Z reguły portretowani są do pasa i na neutralnym tle. Jeżeli portretowana osoba znajduje się we wnętrzu wtedy raczej obraz jest scena przedstawiająca konkretne wydarzenie. Kogo portretuje się oprócz wodzów rewolucji i przywódców partyjnych? Oczywiście przodowników pracy. Dzisiaj są oni dla nas anonimowa masą, ale kiedyś znała ich cała Polska. Wtedy byli jej chlubą. Dzisiaj ich portrety leżą w magazynach muzeów albo … któż to wie? Zbiorowe malowanie W tym okresie, kiedy głoszono pochwałę pracy zespołowej, kiedy ambicja każdego było zostać przodownikiem pracy, taką pracę zbiorową - kolektywną wykonywali również malarze. Najbardziej znanym przykładem tego jest obraz pt. Pierwszomajowa manifestacja z 1905 roku autorstwa całej plejady ówczesnych malarzy. Malowało go bowiem siedem (7) osób: Krystyna Łada-Studnicka, Teresa Pągowska, Juliusz Studnicki, Stanisław Teisserye, Jan Wojdyński, Józefa Wnukowa i Hanna Żuławska. Niestety takie zbiorowe malowanie sztuce raczej nie wyszło na dobre. Nie był to bowiem podział jak dawniej w warsztatach malarskich, że mistrz naszkicował kompozycję a uczniowie nałożyli barwy, światłocień przy czym ten był specjalista od roślin ten od twarzy… Tutaj, na tym obrazie, a także na innych zbiorowych pracach z tego okresu - jeden namalował jedną postać a drugi drugą. Stąd Pierwszomajowa manifestacja to prawdziwe zbiorowisko różnych typów. Niby tak jak to bywa na manifestacji. Wyglądają jednak one niezgrabnie - po prostu brak im piętna indywidualności artysty. Ale skąd mają mieć indywidualność? Tu nie było mistrza czuwającego nad całością. Tu była po prostu kolektywna praca. Taki malarski PGR. Czekające na odkrywcę Wszystkie dzieła socrealizmu, oprócz doktryny, łączy ściśle z nią związany niemalże fotograficzny realizm. Ten właśnie realizm był zbawienny dla niektórych malarzy, którzy nie odnajdowali siebie w formach abstrakcyjnych. Widzisz błąd na tej stronie? Napisz | ||||
|
Ostatnia aktualizacja: 2010-09-06 |
Copyright © Małgorzata Karolina Piekarska | ||||
| Realizacja: webtime.pl | |||||