Licznik
osób odwiedziło ten portal
od 1 czerwca 2007 roku
Kontakt

Najczęściej oglądane:

» Walec, kula, stożek czyli... Kubizm

» „Barocco” znaczy perła

» Secesja


 
 
 
 
Start
Spotkania
Sama o sobie
Inni ze mną i o mnie
Książki
Opowiadania
Wiersze
Felietony
Artykuły i reportaże
Ciekawostki
O muzyce
O sztuce
"EKSTAZA Św. TERESY"
- GIAN LORENZO
BERNINIEGO
„Barocco”
znaczy perła
01-Romańskie
tympanony
02-Styl piękny
03-Renesansowi
władcy jak w
sypialnym
04-Barokowy portret
trumienny
05-Weduty Belotta
06-Romantyzm, konie
i Napoleon
07-Realizm
Chełmońskiego
08-Historia Polski w
interpretacji
Grottgera i Matejki
09-Antyczny Rzym w
oczach
Siemiradzkiego
10-Polski epizod
impresjonistyczny
11-Krakowska Secesja
- Wyspiański i
Mehoffer
12-Symbolizm Jacka
Malczewskiego
13-Kubizm Cezanne`a
w wykonaniu
Makowskiego
14-Formizm Tytusa
15-Zapatrzeni w
konstruktywizm
16-Wojna w obrazach
17-Socrealizm i jego
pszenno-buraczani
bohaterowie
Anegdoty o
artystach, czyli
poplotkujmy o sztuce
Czy martwa natura
zawsze jest martwa?
Futuryzm
IKONOGRAFIA - nauka
pomocnicza historii
Karykatura
Klasyczne piękno
Na palcu, paluchu,
paluszku...
Nie chcę od ciebie
pieniędzy
Od śmietnika po
piedestał
Portret
Realizm
Secesja
Symbolizm
Tratwa,
„szurnięci”
i ... konie
Ucieczka w świat
fantazji,
W lustrze czy
zwierciadle
Walec, kula, stożek
czyli... Kubizm
Źródło tkwi w
programie
Podróżnicze
Popularno-edukacyjne
Różne
Sylwetki
Wywiady
Telewizja
Galeria
Warsztaty
dziennikarskie
Multimedia
Download
Konkursy
Przydatne
Przyjaciele
Księgarnie
Kontakt
Wszystko o moim Ojcu
Mój blog
Mój MoBlog
Mój Fotoblog
Gra Klasa Pani Czajki
 

NEWSLETTER

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach dodaj swój adres e-mail




WYSZUKIWARKA

Szukaj słów:
W lustrze czy zwierciadle

Kobieta i Styl - Listopad 1995 nr 11 (53)

Podobno w jednym z europejskich krajów zrobiono wśród przypadkowo spotkanych osób sondę jakie skojarzenia mają ze słowem lustro. Zapytanym kojarzyło się ono z małym lusterkiem kieszonkowym, z lustrem wody i tylko jeden człowiek miał skojarzenie zgoła inne. Powiedział bowiem, że dla niego lustro to przede wszystkim takie przez jakie ogląda się podejrzanych w czasie identyfikacji. Później okazało się, że ów człowiek przez długie lata pracował w urzędzie śledczym.

Z lusterkiem aż po grób

Najstarsze lustra znane są już od III tysiąclecia p.n.e. Aż do renesansu używano luster ręcznych z polerowanego brązu lub srebra. Najczęściej były one okrągłe lub owalne o średnicy ok. 15-20 cm. Takie lustro z reguły miało też pokrywę, by użytkowniczka przez nieostrożność nie porysowała jego wypolerowanej powierzchni. Owa pokrywa, a także odwrocie lustra zdobione były reliefem ze scenami figuralnymi. Uchwyt z reguły był rzeźbiony, najczęściej na kształt figurki kobiecej. Przeważnie była to Afrodyta. Bogini piękności. Lustra z uchwytem w kształcie Afrodyty wkładano zmarłym kobietom do grobu. Być może po to, by kiedyś wstały z niego piękniejsze? A może dlatego, że uważano, iż odbicie człowieka to siedlisko jego duszy, a ta nie powinna błąkać się po świecie? Hipotez jest wiele. Podobne myślenie spotykamy i w dawnej Polsce. Ustalił się bowiem na naszych ziemiach zwyczaj zasłaniania luster w domu zmarłego na czas jego pogrzebu, aby przez lustro nie wypatrzył sobie nikogo z domowników na towarzysza swej wędrówki w zaświaty.

Lusterek kieszonkowych, które dzisiaj tak chętnie zabieramy w podróż lub wkładamy do maciupeńkiej torebki, używano począwszy od średniowiecza. Przechowywano je wówczas w rzeźbionych futerałach z kości słoniowej.

Jak w krzywym zwierciadle

Lustra szklane, podlane srebrem, ale za to małych rozmiarów, produkowano w starożytnym Rzymie. W średniowieczu (XIII-XIV w) były one płaskie a od XV wieku wypukłe lub wklęsłe. Wytwarzano je głównie w Niemczech i Wenecji. Takie wypukłe lustro widnieje na obrazie Jana Van Eycka, przedstawiającym małżeństwo Arnolfinich. Właśnie w tym lustrze, chociaż trochę zniekształcającym rzeczywistość, jak krzywe zwierciadło widać odbijające się sylwetki tych, którzy poza portretowanymi znajdują się w pomieszczeniu i samego artysty malarza, który pod lustrem umieścił swą sygnaturę.

Dopiero w drugiej połowie XVII wieku we Francji wynaleziono technikę odlewania tafli szklanych umożliwiającą produkcję luster o dużych rozmiarach. Dzisiaj podstawę lustra w szklanej tafli stanowi amalgamat rtęci z ołowiem i cyną. Jednakże już w wieku XVI lustra ścienne odgrywały wielką rolę w dekoracji wnętrz. Największy "lustrzany szał" to jednak koniec XVII wieku. Wtedy nastała moda na tzw. lustrzane sale. Również w wieku XVII ustalił się zwyczaj komponowania tzw. "tremo" czyli lustrzanego panneaux. Umieszczano je nad kominkiem, między oknami, na suficie lub jako supraporty.

W Polsce najsłynniejszą manufakturą produkującą lustra była manufaktura w Urzeczu. Działała ona od 2 połowy XVIII wieku do 1 polowy XIX, a więc niezbyt długo. Jednak wsławiła się bogato zdobionymi taflami szklanymi z rżniętymi i szlifowanymi ornamentami roślinnymi i innymi, np. herbowymi, dekoracjami.

W końcu XVIII wieku zapanowała trwająca po dziś dzień moda na toaletki z lustrem. Przy takiej toaletce można było przypudrować nos a gdy nastał czas, że makijaże nakładały już nie tylko kobiety lekkich obyczajów toaletka z lustrem, najlepiej pozwalającym na manipulacje, by oglądać twarz i głowę z kilku stron, stała się wręcz niezbędna w domu prawdziwie nowoczesnej kobiety.

Atrybut kurtyzany i najświętszej panienki

Symbolika lustra jest niesłychanie bogata, ale i skomplikowana. Lustro bowiem to zarówno świat, niebo, słońce, ogień, płomień, życie, ale tez i proroctwo, wróżba, kobiecość, zalotność, miłość. Co najdziwniejsze, ale charakterystyczne dla przedmiotów o tak bogatej symbolice - jest atrybutem zarówno kurtyzany jak i Najświętszej Marii Panny. Oznacza bowiem nie tylko próżność ale i nieskazitelną czystość. Widzieć je można, wraz z grzebieniem, w rękach syren i rusałek, a także w dłoni Wenus (Afrodyty) bogini piękności. Dlatego właśnie jej postac slużyła za rączke w starozytnych zwierciadełkach.

Lustro uważane jest także za przedmiot magiczny. Z tej racji, że odzwierciedlając (słowo pochodzące od zwierciadła!) rzeczywistość w pewien sposób ją przekłamuje. Zamienia przecież prawą stronę z lewą. Dlatego Alicja Lewissa Carolla odnajduje po drugiej stronie lustra odwrócony świat. Dlatego patrząc na autoportret van Gogha z obciętym uchem zastanawiamy się które właściwie sobie obiął? A co do magii... Każdy zna Śnieżkę i rozmowy macochy z lustrem. Magiczne zaklęcie: "Zwierciadelko powiedz przecie, kto najpiękniejszy na świecie?" Istnieje nawet przysłowiena temat magii i prawdomówności lustra: "zwierciadło co wszystko zgadło." Przecież to za pomocą lustra wróżono, przepowiadano przeszłość, oglądano w nim odległe wydarzenia i twarze osób. Zarówno tych z przeszłości jak i tych z przyszłości. Lustro samo odgadywało czy twarz jest nam przyjacielska czy wroga. Robiło to do czasów... "wynalezienia" złotej lub kryształowej kuli. Ale przecież i w niej można przejrzeć się jak w zwierciadle.

Słynne lustra

Jest ich wiele. Gdyby wszystkie opisać, zapełniło by to strony całego pisma. Przejrzyjmy się więc tylko w kilku z nich. Zwierciadło Zajana-al-Asnama z Księgi tysiąca i jednej nocy zostało ofiarowane księciu przez króla dżinnów. Pokrywało się ono kurzem, jeżeli przeglądająca się w nim piękność niebyła dziewicą. Magiczne zwierciadło Merlina, o którym jest mowa w Królowej wieszczek Edmunda Spencera informowało króla Ryence o wszelkiej zdradzie, tajnych spiskach i planowanych przez wrogów zbrojnych napaściach. Dla nas ważnym jest zwierciadło saskie (Sachsenspiegel) czyli spis prawa zwyczajowego ziemi saskiej, który stał się za Zygmunta I-go oficjalnym zbiorem prawa w Polskich sądach. Zwierciadło Sokratesa to jest to o czym każdy przeglądający się w lustrze powinien pamiętać. Sokrates radził bowiem by ci, którzy często przeglądają się jeśli są piękni, stali się godnymi tej urody, a jeśli brzydcy aby swymi osiągnięciami starali się te braki nadrobić.

Strzeż się goryla

Jest taki obraz Picassa, przedstawiający dziewczynę przed lustrem. Postać dziewczyny namalowana przez malarza jest jednak zupełnie inna niż jej odbicie w lustrze. Podobno to typowe dla nas kobiet. Patrząc w lustro widzimy siebie takimi jakimi chcemy się widzieć. Chociaż mężczyźni ostrzegają, że po długim wpatrywaniu się w szklana taflę możemy spotkać się oko w oko z małpą. Czym jest więc lustro? Czy tylko przedmiotem do przeglądania się? Na pewno nie. Niektórzy przecież piją do lustra, ale przedmiotami, które im przy tym towarzyszą zajmiemy się kiedy indziej.


Widzisz błąd na tej stronie? Napisz
 
 

Ostatnia aktualizacja: 2010-09-06

Copyright © Małgorzata Karolina Piekarska  
   
    Realizacja: webtime.pl