| osób odwiedziło ten portal od 1 czerwca 2007 roku Kontakt ![]() |
Najczęściej oglądane: » Walec, kula, stożek czyli... Kubizm » Secesja |
||||
|   | ![]() |
|
|
||
|
NEWSLETTER Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach dodaj swój adres e-mail WYSZUKIWARKA |
W lustrze czy zwierciadle Kobieta i Styl - Listopad 1995 nr 11 (53) Podobno w jednym z europejskich krajów zrobiono wśród przypadkowo spotkanych osób sondę jakie skojarzenia mają ze słowem lustro. Zapytanym kojarzyło się ono z małym lusterkiem kieszonkowym, z lustrem wody i tylko jeden człowiek miał skojarzenie zgoła inne. Powiedział bowiem, że dla niego lustro to przede wszystkim takie przez jakie ogląda się podejrzanych w czasie identyfikacji. Później okazało się, że ów człowiek przez długie lata pracował w urzędzie śledczym. Z lusterkiem aż po grób Najstarsze lustra znane są już od III tysiąclecia p.n.e. Aż do renesansu używano luster ręcznych z polerowanego brązu lub srebra. Najczęściej były one okrągłe lub owalne o średnicy ok. 15-20 cm. Takie lustro z reguły miało też pokrywę, by użytkowniczka przez nieostrożność nie porysowała jego wypolerowanej powierzchni. Owa pokrywa, a także odwrocie lustra zdobione były reliefem ze scenami figuralnymi. Uchwyt z reguły był rzeźbiony, najczęściej na kształt figurki kobiecej. Przeważnie była to Afrodyta. Bogini piękności. Lustra z uchwytem w kształcie Afrodyty wkładano zmarłym kobietom do grobu. Być może po to, by kiedyś wstały z niego piękniejsze? A może dlatego, że uważano, iż odbicie człowieka to siedlisko jego duszy, a ta nie powinna błąkać się po świecie? Hipotez jest wiele. Podobne myślenie spotykamy i w dawnej Polsce. Ustalił się bowiem na naszych ziemiach zwyczaj zasłaniania luster w domu zmarłego na czas jego pogrzebu, aby przez lustro nie wypatrzył sobie nikogo z domowników na towarzysza swej wędrówki w zaświaty. Lusterek kieszonkowych, które dzisiaj tak chętnie zabieramy w podróż lub wkładamy do maciupeńkiej torebki, używano począwszy od średniowiecza. Przechowywano je wówczas w rzeźbionych futerałach z kości słoniowej. Jak w krzywym zwierciadle Lustra szklane, podlane srebrem, ale za to małych rozmiarów, produkowano w starożytnym Rzymie. W średniowieczu (XIII-XIV w) były one płaskie a od XV wieku wypukłe lub wklęsłe. Wytwarzano je głównie w Niemczech i Wenecji. Takie wypukłe lustro widnieje na obrazie Jana Van Eycka, przedstawiającym małżeństwo Arnolfinich. Właśnie w tym lustrze, chociaż trochę zniekształcającym rzeczywistość, jak krzywe zwierciadło widać odbijające się sylwetki tych, którzy poza portretowanymi znajdują się w pomieszczeniu i samego artysty malarza, który pod lustrem umieścił swą sygnaturę. Dopiero w drugiej połowie XVII wieku we Francji wynaleziono technikę odlewania tafli szklanych umożliwiającą produkcję luster o dużych rozmiarach. Dzisiaj podstawę lustra w szklanej tafli stanowi amalgamat rtęci z ołowiem i cyną. Jednakże już w wieku XVI lustra ścienne odgrywały wielką rolę w dekoracji wnętrz. Największy "lustrzany szał" to jednak koniec XVII wieku. Wtedy nastała moda na tzw. lustrzane sale. Również w wieku XVII ustalił się zwyczaj komponowania tzw. "tremo" czyli lustrzanego panneaux. Umieszczano je nad kominkiem, między oknami, na suficie lub jako supraporty. W Polsce najsłynniejszą manufakturą produkującą lustra była manufaktura w Urzeczu. Działała ona od 2 połowy XVIII wieku do 1 polowy XIX, a więc niezbyt długo. Jednak wsławiła się bogato zdobionymi taflami szklanymi z rżniętymi i szlifowanymi ornamentami roślinnymi i innymi, np. herbowymi, dekoracjami. W końcu XVIII wieku zapanowała trwająca po dziś dzień moda na toaletki z lustrem. Przy takiej toaletce można było przypudrować nos a gdy nastał czas, że makijaże nakładały już nie tylko kobiety lekkich obyczajów toaletka z lustrem, najlepiej pozwalającym na manipulacje, by oglądać twarz i głowę z kilku stron, stała się wręcz niezbędna w domu prawdziwie nowoczesnej kobiety. Atrybut kurtyzany i najświętszej panienki Symbolika lustra jest niesłychanie bogata, ale i skomplikowana. Lustro bowiem to zarówno świat, niebo, słońce, ogień, płomień, życie, ale tez i proroctwo, wróżba, kobiecość, zalotność, miłość. Co najdziwniejsze, ale charakterystyczne dla przedmiotów o tak bogatej symbolice - jest atrybutem zarówno kurtyzany jak i Najświętszej Marii Panny. Oznacza bowiem nie tylko próżność ale i nieskazitelną czystość. Widzieć je można, wraz z grzebieniem, w rękach syren i rusałek, a także w dłoni Wenus (Afrodyty) bogini piękności. Dlatego właśnie jej postac slużyła za rączke w starozytnych zwierciadełkach. Lustro uważane jest także za przedmiot magiczny. Z tej racji, że odzwierciedlając (słowo pochodzące od zwierciadła!) rzeczywistość w pewien sposób ją przekłamuje. Zamienia przecież prawą stronę z lewą. Dlatego Alicja Lewissa Carolla odnajduje po drugiej stronie lustra odwrócony świat. Dlatego patrząc na autoportret van Gogha z obciętym uchem zastanawiamy się które właściwie sobie obiął? A co do magii... Każdy zna Śnieżkę i rozmowy macochy z lustrem. Magiczne zaklęcie: "Zwierciadelko powiedz przecie, kto najpiękniejszy na świecie?" Istnieje nawet przysłowiena temat magii i prawdomówności lustra: "zwierciadło co wszystko zgadło." Przecież to za pomocą lustra wróżono, przepowiadano przeszłość, oglądano w nim odległe wydarzenia i twarze osób. Zarówno tych z przeszłości jak i tych z przyszłości. Lustro samo odgadywało czy twarz jest nam przyjacielska czy wroga. Robiło to do czasów... "wynalezienia" złotej lub kryształowej kuli. Ale przecież i w niej można przejrzeć się jak w zwierciadle. Słynne lustra Jest ich wiele. Gdyby wszystkie opisać, zapełniło by to strony całego pisma. Przejrzyjmy się więc tylko w kilku z nich. Zwierciadło Zajana-al-Asnama z Księgi tysiąca i jednej nocy zostało ofiarowane księciu przez króla dżinnów. Pokrywało się ono kurzem, jeżeli przeglądająca się w nim piękność niebyła dziewicą. Magiczne zwierciadło Merlina, o którym jest mowa w Królowej wieszczek Edmunda Spencera informowało króla Ryence o wszelkiej zdradzie, tajnych spiskach i planowanych przez wrogów zbrojnych napaściach. Dla nas ważnym jest zwierciadło saskie (Sachsenspiegel) czyli spis prawa zwyczajowego ziemi saskiej, który stał się za Zygmunta I-go oficjalnym zbiorem prawa w Polskich sądach. Zwierciadło Sokratesa to jest to o czym każdy przeglądający się w lustrze powinien pamiętać. Sokrates radził bowiem by ci, którzy często przeglądają się jeśli są piękni, stali się godnymi tej urody, a jeśli brzydcy aby swymi osiągnięciami starali się te braki nadrobić. Strzeż się goryla Jest taki obraz Picassa, przedstawiający dziewczynę przed lustrem. Postać dziewczyny namalowana przez malarza jest jednak zupełnie inna niż jej odbicie w lustrze. Podobno to typowe dla nas kobiet. Patrząc w lustro widzimy siebie takimi jakimi chcemy się widzieć. Chociaż mężczyźni ostrzegają, że po długim wpatrywaniu się w szklana taflę możemy spotkać się oko w oko z małpą. Czym jest więc lustro? Czy tylko przedmiotem do przeglądania się? Na pewno nie. Niektórzy przecież piją do lustra, ale przedmiotami, które im przy tym towarzyszą zajmiemy się kiedy indziej. Widzisz błąd na tej stronie? Napisz | ||||
|
Ostatnia aktualizacja: 2010-09-06 |
Copyright © Małgorzata Karolina Piekarska | ||||
| Realizacja: webtime.pl | |||||