| osób odwiedziło ten portal od 1 czerwca 2007 roku Kontakt ![]() |
Najczęściej oglądane: » Walec, kula, stożek czyli... Kubizm » Secesja |
||||
|   | ![]() |
|
|
||
|
NEWSLETTER Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach dodaj swój adres e-mail WYSZUKIWARKA |
Nie chcę od ciebie pieniędzy Express Wieczorny 28-29.01.1995, nr 24 (14234) TO CO WZIĄŁEŚ ODE MNIE ODDAJ INNYM Jestem gościem w mieszkaniu Stanisława Czajki - artysty malarza i emerytowanego nauczyciela Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Warszawie w jednej osobie. W czasie ostatnich wakacji Stanisław Czajka przeszedł zawał serca. Leżąc w szpitalu wspominał i od nowa przeżywał swoje życie. - Najmocniej (...) tkwi we mnie szkoła. Te setki, a może i tysiące, młodych chłopców i dziewcząt, o których przyjaźń zawsze zabiegałem, i z którymi czasem wadziłem się i toczyłem niekończące potyczki. (...) piszę małe zabawne tekściki, o tych moich potyczkach z uczniami (...) I marzy mi się, aby je zebrać razem i wydrukować. I tym wszystkim, którzy zostali z imienia i nazwiska wymienieni w tych tekstach - ten niewielki, materialny ślad naszej wspólnej obecności w tej szkole podarować jako dar przyjaźni i serca. - Tak napisał Stanisław Czajka we wstępie do swojej książki zatytułowanej "Nauczycielskie potyczki". Skąd taki tytuł? Odpowiedź znajduje się na jej kartach: - Czuję się jak człowiek, który zbierał przez całe życie diamenty. Takie było moje zamiłowanie, a może i przeznaczenie. Gdy byłem młody (...) wydawało mi się, że po latach niestrudzonej pracy, gdy przyjdzie czas rozliczenia z wykonanej roboty, wysypie z worka tej durnej Polsce całą górę pięknie oszlifowanych brylantów, które będą odbijać odrobinę mego światła, ale nade wszystko będą stanowić podstawę, czy maleńki punkt wyjścia, sensownego rozwoju tego zwariowanego kraju. Jakże byłem zarozumiały. (...) Czy to, co zrobiłem, wystarczy, aby te moje diamenty mogły odbijać światło, ku uciesze i dla dobra innych ludzi? A także promieniować własnym już blaskiem i pięknem? (...) nie udało mi się ani trochę zmienić świata. Pewnie chciałem za dużo. Stanisław Czajka uczył zarówno Piotra Szulkina, Grzegorza Rosińskiego jak i wielu innych. Niektórych z nich wspomina na łamach swojej książki, będącej odbiciem osoby autora oraz jego poglądów, przemyśleń i pasji. Jest to bowiem wielki miłośnik różnych dyscyplin sportowych, w których będąc niepełnosprawnym (nie ma lewej ręki) odnosił sukcesy. Należą do nich m.in: wodniactwo, narciarstwo (2 razy udział w rajdach wysokogórskich na nartach), tenis stołowy (mistrz ASP w czasie studiów) i ziemny. Oprócz tego pasjonowały go wędrówki piesze i rowerowe oraz wędrówki po świecie. Stanisław Czajka zwiedził m.in. Czechosłowację, Rosję, Holandię, Niemcy, Bułgarię, Włochy, Francję, Hiszpanię, Austrię, Węgry, Japonię, Filipiny, Hongkong, Malezję i Singapur. Praca wychowawcza była przez lata jego pasją, przygodą i wyzwaniem jednocześnie. Przepracował w szkole 35 lat bez opuszczonego jednego dnia a z uczniami odbył 45 obozów i zimowisk, które to wyjazdy uważał za niezwykle ważny element wychowania młodzieży, ponieważ dawały jej możliwość sprawdzenia się w trudnych sytuacjach. W książce opisane są zarówno niektóre obozy jak i zdarzenia ze szkoły. Tam właśnie możemy przeczytać o jednej z naszych aktorek i o tym jak na szkolnej Akademii... - Wyszła na scenę i zaczęła swoją recytację. Nie pamiętam nawet co to było. Ale brzmienie jej głosu, uważna dykcja i dojrzałość interpretacji sprawiły, że sala zamarła. A ja doznałem wstrząsu. Tego jeszcze w naszej szkole nie było. Nikt w tych murach nie skupił na sobie tyle uwagi i nikt nie przekazał zebranym na sali kolegom i nauczycielom tego, co w poezji jest najważniejsze - wzruszenia. Gdy skończyła, sala zahuczała brawami. (...) Odnalazłem ją w tłumie, w którym próbowała się ukryć i powiedziałem: - Krysiu, byłaś naprawdę znakomita. Daj sobie spokój z plastyką. (...) Idź do szkoły aktorskiej. Tam jest twoje miejsce. (...) poszła do szkoły aktorskiej. Czy wsparła ją moja zachęta, (...) trudno powiedzieć. Myślę, że powodów (...) aby zostać wybitną, nietuzinkową aktorką, - młodziutka Krystyna Janda miała wiele.- Widzisz błąd na tej stronie? Napisz | ||||
|
Ostatnia aktualizacja: 2010-09-06 |
Copyright © Małgorzata Karolina Piekarska | ||||
| Realizacja: webtime.pl | |||||